Klient Marek zadzwonił do nas w styczniu. Gdyby odezwał się wiosną, zapłaciłby dziesięć razy mniej.
„Powinienem był zająć się tym już wiosną, ale ciągle to odkładałem. Efekt? Uszkodzone skrzydło, nowy zawias i niepotrzebnie wyrzucone pieniądze.”
Klient Marek (32) z Katowic zadzwonił do nas w styczniu. Jednego okna w salonie prawie nie dało się już zamknąć. Musiał dociskać je obiema rękami, a mimo to nadal wiało.
Wiosną zauważył, że okno chodzi trochę ciężej. Latem zaczęło go to już irytować. Jesienią powiedział sobie, że zajmie się tym po świętach. A potem przyszły silne mrozy — i okno przestało się całkowicie domykać.
Kiedy przyjechał nasz technik, diagnoza była jasna. Przez odkładanie drobny problem zamienił się w uszkodzone skrzydło, które wymagało nowego zawiasu i naprawy całego mechanizmu okuć.
„Najgorsze jest to, że wiedziałem o problemie. Widziałem, że się pogarsza. Ale zawsze mówiłem sobie – jeszcze wytrzyma.”
Właśnie dlatego wykonujemy bezpłatny przegląd bezpośrednio u Ciebie. Technik przyjeżdża BEZPŁATNIE, sprawdza wszystkie okna i mówi, co jest w porządku, a co nie. Jeśli będzie potrzebny serwis, otrzymasz wycenę od razu na miejscu. Nic nie płacisz. Żadnych zobowiązań.
